1.5M ratings
277k ratings

See, that’s what the app is perfect for.

Sounds perfect Wahhhh, I don’t wanna
rainbow-suicide
blaackbeaauty

“To głupie. Chcę być szczęśliwy, ale uporczywie myślę o rzeczach które mnie smucą. Jestem ambitny, ale tak często wpadam w pułapkę lenistwa, Nie lubię się, ale jednocześnie kocham to kim jestem. Pragnę uwagi, ale odrzuciłem wiele osób, którym na mnie zależy. Najgorsze jest to, że wymagam od innych by wiedzieli kim jestem, jednocześnie sam nie mając o tym pojęcia.”

— (via wielkiimarzyciel)

Source: wielkiimarzyciel
rainbow-suicide
empiryk

Możesz mi nie uwierzyć, ale ja wtedy naprawdę umarłem. Umarło coś w środku. Coś we mnie. Jestem tu przez to, że nie było komu zagrzebać ciała. I się błąkam po świecie. Po życiu. Nie pamiętam już kiedy to było. Której nocy, którego ranka, którego wieczora umarłem najbardziej. Nikt nie wie kiedy to było. Nikt tego nie widział poza ścianami mojego pokoju i ciała. Nikt nie słyszał przecinania żył podczas skoku przez zaszklone oczy. Nikt nie słyszał upadku ambicji na chodnik. Nikt nie słyszał potłuczonego szkła przez serce. Nikt nie słyszał krzyku myśli o obecność. Nikt nie słyszał gwoździ wbijanych w godność. Nikt nie słyszał wystrzału w krtań. Nikt nie słyszał upuszczonej filiżanki z gorącą herbatą z nadziei nieposłodzoną przez miłość. Nikt nie słyszał skamlenia wiary. Nikt nie słyszał burczenia między żebrami i upadku motyli. Nikt nie słyszał stołu przebitego głową na pół. Nikt nie słyszał taboretu odepchniętego od stóp. Nikt nie słyszał płonących listów. Nikt nie słyszał niedopalonego papierosa. Nikt nie słyszał zagotowanej wody na kawę i wyparowała. Nikt nie słyszał lejącej się wody z prysznica, kranów i wanny. Nikt nie słyszał zalanego wnętrza płuc. Nikt nie widział krwi spływającej po kościach. Nikt nie widział przerażenia pod zamkniętymi powiekami. Nikt nie widział ostatniego szczerego uśmiechu. Nikt nie widział momentów w których zacząłem i skończyłem umierać. I tak o, wszystko upadło, spłonęło, tonęło, aż koniec końców w niepamięci zginęło. Teraz jestem nadal, ale nie ten sam, nie tak pełny jak wtedy, bo teraz, jedyne co mnie przepełnia, to proch, popiół, substancje smoliste, pozaszywane rany, trochę kamienia i piasków z dna oceanu. Więc nie proś bym się rozchmurzył, na pustyni kwiaty nie rosną, nawet jeśli już jest po burzy. 

Source: empiryk